Recenzja szczotki do włosów Tangle Teezer

Od tygodnia jestem szczęśliwą posiadaczką szczotki Tangle Teezer, która przyleciała do mnie z Londynu, zamówiona bezpośrednio na stronie producenta.


Pierwsze wrażenie było szokujące, gdyż szczotka wyglądała jak plastikowa zabawka więc tym samym nie przekonywała wizualnie do swojego działania. Jednak po pierwszym użyciu czuć niesamowity masaż głowy, zero ciągnięcia za włosy, a końcowy efekt rozczesania jest dłuższy i bardziej puszysty.


Przy jej regularnym używaniu włosy nie plącza się tak bardzo, jak przy zwykłych szczotkach czy nawet tych z naturalnego włosia. W dzieciństwie używałam tylko szczotek z włosia, z tego co pamiętam było to chyba włosie dzika i szczotką faktycznie mniej szarpała jednak z większymi splątaniami nie radziła sobie tak dobrze, a już napewno nie dodawała włosom objętości. Tangle teezer rozczesuje jeszcze lepiej mokre, splątane myciem włosy, bez szarpania i łamania ich.


Przez zaledwie tydzień używania zauważyłam mniej włosów na szczotce, które wcześniej wyciągałam z innych szczotek garściami. Każdemy kto zastanawia się nad jej zakupem gorąco polecam! Na pewno nie zmienię tej szczotki na żadną inną, bo od ponad tygodnia rozczesywanie włosów jest dla mnie przyjemnością, a bylo horrorem.
Jeżeli macie jakieś pytania lub opinie odnośnie szczotki to piszcie w komentarzach. Chętnie podyskutuję :)





Przeczytaj także:
Oczekiwanie na Tangle Teezer

Dodaj do ulubionych na Facebooku :-)